wtorek, 4 października 2011

Magiczny Travis.

Moje absolutnie ulubione koncertowe zdjęcia z absolutnie najlepszego koncertu na jakim byłem. Travis - brytyjska kapela, która absolutnie kocham od lat, ale na żywo zobaczyłem i posłuchałem ich dopiero w lutym 2009 roku w Berlinie. Było zimno i daleko, przemarzłem totalnie czekając na wejście kilka godzin, ale było warto. Miejsce przy barierce dostarczyło niesamowitych emocji przy każdym granym kawałku. A w momentach, gdy Fran Healy wchodził w publiczność z mikrofonem dokładnie obok mnie - odlatywałem. Z resztą udało mi się z nim zamienić dwa słowa tuż przed koncertem, gdy przyjechał na miejsce...metrem, ponieważ na stałe mieszka w Berlinie. Widząc małą grupkę ludzi czekającą na długo przed koncertem, podszedł i zwyczajnie pogadał. Niesamowicie normalni i zwyczajnie goście, którzy nie szpanują, mają świetne i typowo brytyjskie poczucie humoru, no i dają czadu przez konkretne 2 godziny.
Kawał zajebistego rock'n'rolla a dodatkowo niesamowite przeżycia, świetne nowe znajomości no i zachłyśnięcie się pięknym Berlinem. To była absolutnie najlepsza ze wszystkich moich koncertowych eskapad ;-) !

A oprócz tego, na pamiątkę zostały mi całkiem fajne zdjęcia, chyba też moje ulubione, ze wszystkich jakie na koncertach zrobiłem.












A setlista z tego koncertu przedstawia się następująco:

  1. Chinese Blues
  2. J. Smith
  3. Re-Offender
  4. Writing To Reach You
  5. Something Anything
  6. Long Way Down
  7. Love Will Come Through
  8. Closer
  9. Side
  10. Driftwood
  11. Falling Down
  12. Sing
  13. Indefinitely
  14. Flowers In The Window
  15. Song To Self
  16. Village Man
  17. Before You Were Young
  18. Turn

Encore:

  1. Ring Out the Bell
  2. Selfish Jean
  3. Why Does It Always Rain On Me?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz